sobota, 20 kwietnia 2013

Aktualizacja stanu skóry, plan pielęgnacji i słowo o swędzeniu

Aktualną sytuację na twarzy mogę streścić w jednym zdaniu: przyszła wiosna, zakwitły pryszcze. Ale to jeszcze nie wszystko. Bo razem z wiosną przyszły pyłki, a to oznacza... Swędzenie. Nie muszę się rozglądać, bo i tak zawsze znajdę jakąś brzozę bądź topolę. Wyczuwam je. Swędzą mnie...
Uwaga, będę się żalić.

środa, 17 kwietnia 2013

Efekt badacza, czyli z przymrużeniem oka o eksperymentach

Witajcie!
Trochę się naukowo na blogu zrobiło, a że ostatnich kilka dni poświęciłam na przekopywanie się przez materiały do seminarium o planowaniu doświadczeń, poświęcę temu zagadnieniu miejsce nawet na blogu (pracoholik ze mnie, a co!). Szczególnie chciałabym się skupić na czymś, co pewni mądrzy ludzie określili mianem "efektu badacza" :)

piątek, 12 kwietnia 2013

Słów parę o chelatowaniu włosów

Od niedawna obserwuję na blogach włosomaniaczek trend nazywający się chelatowaniem włosów. Temat chelatorów i chelatowania znam jedynie z zajęć chemii ogólnej (ale kiedy to było!) i raczej nie wpadłoby mi do głowy zastosowanie tej wiedzy w kontekście włosowym. Może to i dobrze...

środa, 10 kwietnia 2013

Mity dotyczące ŁZS

Wyobraźmy sobie taką sytuację: na naszej zadbanej, wychuchanej skórze głowy robi się COŚ. COŚ swędzi, podśmierduje, jest tłuste, skóra się łuszczy a włosy wypadają (my, starzy wyjadacze wiemy od razu, kto zacz). Jakimś cudem udaje nam się zarejestrować do dermatologa i jeszcze większym zrządzeniem losu dermatolog wie co nam jest. Diagnozuje więc Łojotokowe Zapalenie Skóry, umiejscowione na skórze owłosionej (na głowie, się znaczy). Czasem dostajemy jakieś recepty, karteczki z nazwą szamponu i innych specyfików i wracamy do domu, ewentualnie zahaczamy jeszcze o aptekę. Wygląda znajomo?

Część z nas, jako już uświadomiona i posiadająca dostęp do świątyni wiedzy jaką jest internet, chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat swego choróbska. No i co? No i poza naukowymi, medycznymi bądź mikologicznymi publikacjami może znaleźć kilka mniej prawdziwych i wiarygodnych informacji...

niedziela, 7 kwietnia 2013

Łojotokowa Głowa a Natura i Chemia

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem spotkałam się z zarzutem, że mój blog i moja pielęgnacja nie jest "naturalna". Bo zamiast czerpać garściami z zasobów Matki Natury, zdradliwie korzystam też z aptecznych specyfików. A dlaczego tak? Bo tak ;)

sobota, 6 kwietnia 2013

Włosowa aktualizacja: kwiecień

Jakże dawno mnie tu nie było!
A jaką mamy piękną zimę tej wiosny! Chociaż u mnie akurat pokłady śniegu zmieniają się w ogromne kałuże i chyba pora na wykształcenie skrzydeł, coby nóg nie zmoczyć...

W każdym razie - wracam i pokazuję włosie, a co ;)