wtorek, 1 lipca 2014

Zapach kobiety

Są takie zapachy, które dobrze się kojarzą. Są też takie, które potrafią dodać odwagi i pewności siebie. Takie, bez których człowiek czuje się pusty w środku. O tym, jak wielką rolę przypisuję swoim ulubionym zapachom dowiedziałam się dopiero wtedy, kiedy ich zabrakło. Ostatnią kroplę perfum zatrzymałam na naprawdę specjalną okazję - obronę pracy magisterskiej. I kiedy okazało się, że ta ostatnia kropla to za mało, zaczęłam się stresować...

Pierwszy raz poczułam ten zapach na studniówce. Siedziałam obok koleżanki, która miała pięknie ułożone włosy - wyglądały jak kwiat - i przy tym równie kwiatowo, ale rześko pachniała. Nie zapytałam o fryzjera, zapytałam o zapach. Zobaczyłam małą zieloną buteleczkę i zakochałam się. Ale na tym historia chwilowo się urywa...



wtorek, 24 czerwca 2014

Nie ogarniam! | Offtopowo o życiu

Nie ogarniam! No zupełnie nie ogarniam! - tak reaguję na większość sytuacji dotyczących mnie obecnie. Jeszcze do mnie nie dociera, że moje życie obróciło się o 180°; jestem 540km od domu, mieszkam z chłopakiem i szukam pracy. Na dodatek po dwóch dniach wysyłania CV mam trzy zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne i już rozpoczęłam praktyki w portalu internetowym związanym z biotechnologią - a więc w mojej branży!


niedziela, 8 czerwca 2014

Wizyta u endokrynologa (5): USG tarczycy

Choroby tarczycy to coraz częstszy temat do rozmów wśród moich znajomych, grono osób zaszczyconych tymże problemem coraz bardziej się powiększa. Strzelam, że gdyby zapytać przypadkowo spotkaną na ulicy osobę, miałaby w kręgu znajomych kogoś, kto również ma taki problem...

W środę wybrałam się na długo oczekiwane USG tarczycy. Zaczęło się od wielkiego zaskoczenia ze strony przychodni. Przybytek niedoli czynny jest od 7.30, a gabinet w którym wykonywane jest USG od ósmej. O godzinie ósmej chwytam za klamkę... a tam tłum! Okazało się, sądząc po ilości ludzi, którzy się tam zgromadzili, że gabinet otwarty był równo z otwarciem przychodni. Ustawiłam się w kolejkę, wciągnęłam brzuch i zamknęłam drzwi. W tym samym gabinecie, za pancernymi drzwiami prowadzi się RTG. RTG robi się od ręki w tempie błyskawicznym (szok! to na pewno moja przychodnia?!), zaś na USG "pani siądzie". Pani siadła i czekała aż tłum połamańców zrobi sobie zdjęcia. USG zaczęto wykonywać jak tylko w "poczekalni" pozostali tylko czekający na USG.

piątek, 30 maja 2014

Refleksyjnie...

Wiem, że ostatnio nie ma mnie za dużo na blogu.
Pojawiam się tylko na chwilę, późnym wieczorem. 
Czytam Wasze komentarze, odpowiadam i zaglądam na inne blogi.
Niewiele mam wolnego czasu, gdyż...
... już niedługo czeka mnie obrona pracy magisterskiej (a temat mam dość ambitny)!
A potem? Ha, dopiero się będzie działo :)
W każdym razie po tygodniu obfitującym w analizę wykresów, tworzenie schematów i formatowanie tekstu wracam tutaj i zostawiam kilka słów.
Przy okazji odkryłam w sobie małego sadystę, który każde wołanie "Pomóż mi, nie działa mi to!" kwituje typowym dla informatyka stwierdzeniem "Dziwne, a u mnie działa" ^^


wtorek, 20 maja 2014

Bioarp ma refleks!

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona reakcją sklepu Bioarp.pl.
Poważnie :)

W środę na pocztę dostałam newsletter właśnie ze sklepu bioarp.pl, że wprowadzają do swojej oferty kosmetyki Biotar, czyli nowy szampon z dziegciem brzozowym, biosiarką i olejem jałowcowym oraz balsam do ciała również z dziegciem i biosiarką, a także z uczepem trójlistnym, olejem konopnym i z ogórecznika. Jak pewnie wiecie, miłośniczką dziegciu jestem, w myślach już widziałam siebie rozpakowującą paczkę z tymże szamponem. Na myślach, jak to u mnie bywa, się skończyło...
Ale jednak nie!

czwartek, 8 maja 2014

Nie miała baba kłopotu, to założyła se bloga... | Marudzenie i krótka włosowa aktualizacja

Mam szereg złych cech - mam trudności z komunikowaniem się z ludźmi, mały problem z brakiem asertywności, a największy mój problem to ten, że wiele rzeczy odpuszczam. Ktoś mnie obraził? E tam, mam w nosie opinie innych. Ktoś mnie oszukał? E tam, ludzie tacy są. Oszukał na pieniądze? E tam, podatek od naiwności. I o tej ostatniej cesze miałam dzisiaj okazję porozmawiać. W roli terapeuty wystąpił... pan dzielnicowy.