poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Cerkogel 30 - obedrze Cię ze skóry!

Najbardziej uciążliwym problemem, z którym muszę się zmagać przy ŁZS, jest łuska. Przedstawiałam niedawno swoje sposoby na pozbycie się nadmiaru naskórka KLIK, a teraz chciałabym szczegółowo przedstawić jeden z omawianych wówczas produktów. Na samym początku walki z ŁZS, na etapie poznawania preferencji skóry, do złuszczania używałam oliwki Salicylol. Jak każdy produkt miała swoje wady i zalety, i może bym przy niej pozostała, gdyby nie to, że zachwyciłam się działaniem mocznika na swoją skórę (nie tylko skórę głowy) i sięgnęłam po żel.
Nie byle jaki żel.
Cerkogel.



Produkt zamknięty jest w miękkiej białej tubie z fioletowymi akcentami. Cerkogel dostępny jest w dwóch wersjach: fioletowej keratolitycznej z 30% mocznika i niebieskiej nawilżającej z 10% mocznika. Dzięki temu łatwo odróżnić, po jaki produkt sięgamy.
Po odkręceniu zakrętki ukazuje się dozownik. Nie za mały, nie za duży, dozuje odpowiednią ilość produktu i nie ma ostrych krawędzi. Na początku chciałam wsmarowywać żel w skórę głowy palcami, potem wykorzystywałam do tego dozownik. Drugie rozwiązanie jest o wiele lepsze. Po naniesieniu żelu na skórę głowy można jeszcze delikatnie go wmasować. Palce się nie lepią, zapachu brak, zabarwienia brak. Włosy zlepiają się dopiero wtedy, gdy mocno przesadzimy z ilością żelu ;)

Produkt jest bardzo wydajny. Pierwszy raz pisałam o nim pod koniec lutego KLIK. Teraz mamy początek sierpnia i musiałam się z tamtą tubką pożegnać. Cerkogel wystarczył więc na pełnych 5 miesięcy stosowania przynajmniej raz w tygodniu. Co ciekawe, po pięciu miesiącach stosowania mocznika, moja skóra wciąż reaguje na niego prawidłowo. O tym, że bardzo go polubiłyśmy (ja i moja skóra) świadczy też fakt, że natychmiast popędziłam po nową tubkę :)

Tradycyjnie podczas recenzji zajrzymy w skład Cerkogelu 30 :)

INCI: Aqua, Urea, Propylene Glycol, Glycerin, Biosaccharide Gum-1, Sodium Lactate, Lactic Acid, L-Arginine, Hydroxyethylcellulose.
Skład jest krótki i przyjemny. Na samym początku woda, mocznik, glikol propylenowy, ułatwiający przenikanie i nawilżająca gliceryna. Następnie zagęstnik, mleczan sodu i kwas mlekowy - oba składniki o działaniu złuszczającym i nawilżającym skórę, arginina - aminokwas o działaniu gojącym i łagodzącym podrażnienia, ponoć nawet wpływa na porost włosów i na samym końcu kolejny zagęstnik. Konserwantów nie ma, bo i po co - zbyt kwaśne pH i słaby dostęp powietrza to warunki, w których drobnoustroje nie lubią długo przebywać :)

Cerkogel30 to bardzo wydajny, bezzapachowy żel z wysoką zawartością mocznika. Złuszcza z podobną skutecznością co oliwka Salicylol, ale ma nad nią przewagę - Cerkogel "siedzi na głowie" krócej i nie ma problemu ze zmywaniem żelu. Razem z szamponem Emolium Cerkogel30 odratował moją skórę głowy po kryzysie - KLIK. Według producenta produkt nie skleja ani nie obciąża włosów, więc można się smarować nawet pomiędzy myciami. Ja jednak wolę użyć Cerkogel przed myciem włosów :)

Znacie?
Używacie? :)

46 komentarzy:

  1. Z mojego punktu widzenia (mam łuszczycę) żel ten nie usuwa łuski. Koi skórę głowy, nawilża i lekko tylko zmiękcza łuskę. Nie skleja ani nie obciąża włosów, ale u mnie znika w błyskawicznym tempie, przy codziennym stosowaniu wystarczył mi na około 2 tygodnie. Cieszę się, że Tobie służy, u mnie niestety się nie sprawdza. Do złuszczania potrzebuję innych rzeczy, silniejszych niż Cerkogel30.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czego używasz do złuszczania? :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. U mnie najlepiej sprawdzają się maści robione z kwasem salicylowym, ale stosuję je tylko jak łuska jest baardzo gruba bo strasznie ciężko domyć po tym włosy. Próbowałaś emulsji Squamax? Zawiera 5% kwasu salicylowego i 20% mocznika, łatwo się nakłada, łatwo zmywa i jest wydajna. Z domowych sposobów na łuskę polecam papkę drożdżową, jeśli nie przeszkadza Ci ich zapach, który utrzymuje się dość długo po myciu. :D

      Usuń
    4. Salicyl lubi tłuste środowisko, ja jakoś mniej, dlatego wolę go unikać :)
      Squamax chwaliła Kathy Leonia kilka komentarzy niżej, może kiedyś wypróbuję :)
      Ostatnio zrobiłam się wybredna zapachowo i wszystko (większość), co nakładam na skórę głowy ma ładnie pachnieć albo nie pachnieć wcale. Tak, że za drożdże podziękuję ;)
      Moja łuska złazi już po lekkich olejach, na szczęście :)

      Usuń
  2. Cerkogel niejednokrotnie uratował mi skórę, także przy uczuleniu na suche szampony i początkowych fazach łupieżu. Zawsze w mojej włosowej kosmetyczce, a już zwłaszcza na pierwszym planie w sytuacjach awaryjnych.

    OdpowiedzUsuń
  3. To on nie ma parabenów? Zawsze cerkogel mi się kojarzył z dużą ilością tych konserwantów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parabeny zawiera Cerkogel z 10% mocznika (biało-niebieski). Byłby fajny, gdyby nie te parabeny...
      Może rzeczywiście Cerkogel z 30% mocznika nie wymaga już dodatku konserwantów, lub ich ilość jest poniżej granicy, do której należy je umieszczać w składzie.
      Jestem uczulona na parabeny i niebieski Cerkogel mnie podrażnia, a fioletowy jest ok, złuszcza i nawilża.
      Malwa

      Usuń
    2. "Uczulenie na parabeny". :) Skąd to wiesz? Zrobiłaś testy laboratoryjne? Czy teza na zasadzie "bo tak" ?

      Usuń
    3. Nie ma parabenów. Taka informacja jest nawet na stronie producenta.

      Usuń
  4. U mnie salicylol nie robi nic... nad czym ubolewam. Cerkogel zaczęłam stosowac ze względu na swędzenie i pomaga mi tylko na to. Niestety chwilowo... Smaruję już nim skalp dokładnie nawet kilka razy dziennie kiedy swędzenie nie daje mi żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może Squamax? Ma w składzie i mocznik, i kwas salicylowy, i kwas mlekowy. Może takie 2w1 byłoby skuteczniejsze?
      Jest jeszcze bomba przeciwłupieżowa i przeciwgrzybicza Zoxiderm, jeśli nie próbowałaś jeszcze, to możesz spróbować.

      Usuń
    2. O wielkie dzięki za odpowiedź :) w takim razie spisuję nazwy zakupię i może w końcu cos pomoże :)

      Usuń
  5. Nigdzie nie widziałam żelu 10% a kusi, może nie ma AHA których wolę uniknąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, co piszą wyżej - Cerkogel 10 ma nieco gorszy skład.
      Wygląda tak: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Urea, Biosaccharide Gum-1, Lactic Acid, Glycolic Acid, Ammonium Hydroxide, L-Arginine, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben.
      Jest i mlekowy, i glikolowy :(

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad nim, ale nadal nie wiem, która wersja jest lepsza. Na zwykłe swędzenie skalpu, bo do tej pory nie dotarłam jeszcze do dermatologa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 jest raczej nawilżająca, 30 złuszczająca.
      Jeśli to jest swędzenie spowodowane suchą skórą głowy, to brałabym 10. Jeśli masz jeszcze dodatkowe objawy poza swędzeniem, typu dziwny zapach skóry głowy, to szukałabym lepiej jakiejś maści przeciwgrzybiczej :)
      A do dermatologa śmigaj jak najszybciej! :)

      Usuń
  7. ja ostatnio zachwycam się Squmaxem:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się,czy to żel odpowiedni dla mnie. Mam bardzo szybko przetłuszczającą się skórę głowy ( do niedawna utrzymywała świeżość krócej niż dobę, teraz dzięki używaniu olejów włosy są znośne przez dzień, czasem przeciągnie się to kawałka dnia następnego - jeśli włosów za bardzo nie dotykałam). Dodatkowo, od paru już lat da się zauważyć jej lekkie zarumienienie (lub większe). Dzięki stosowaniu szamponów bez silnych detergentów czasem udaje mi się uniknąć tego podrażnienia, generalnie po oleju rycynowych tez jest lepiej. Oczywiście byłam u dermatologa, ale lekarka chcąc mnie zbyć, nie wysłuchała całej historii moich włosowych zmagań. Stwierdziła drobny łupież (który faktycznie występuje) i zapisała jakąś super nowość - balsam za 70zł (dziękuję). Jednak jestem zwolenniczką prostych i tanich rozwiązań, stąd moje pytanie - cerkogel przyda mi się do czegoś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ten drobny łupież występuje na całej skórze głowy i za pomocą samego oleju nie da się go usunąć, to myślę, że możesz wypróbować Cerkogel. Nie mam ostatnio problemów z podrażnioną skórą ani swędzeniem, więc możliwe, że to zasługa Cerko albo pozostałych kosmetyków.
      Nie zauważyłam za to żadnego wpływu na przetłuszczanie skóry ani wypadanie włosów.

      Usuń
  9. Dobrze, że jesteś. Mam od 5 lat lzs, i podkradnę parę leków, bo oszaleje, na wszystko się uodporniłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam 30 przed myciem a 10 po myciu i w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a na jak dlugo nakladasz ten zel i czy przed myciem czy zaraz po myciu glowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pół godziny, czasem więcej. Zawsze przed myciem :)

      Usuń
  12. czy w tym celu można też użyć cerkoderm 30 do stóp (akurat mam)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cerkogel ma inny skład niż Cerkoderm do stóp. W Cerkodermie znajduje się parafina i wazelina, jest bardziej tłusty, no i nie jest to żel. Ja wolę Cerkogel, bo moja skóra źle reaguje na parafinę, ale i Cerkoderm powinien złuszczyć skórę głowy odpowiednio :)

      Usuń
  13. Właśnie go pierwszy raz nałożyłam. Jestem ciekawa jaki będzie efekt. Mam tłustą skórę głowy i chyba łupież tłusty, na który nigdy nie pomagały żadne szampony. Generalnie ciężko mi domyć skórę głowy, muszę używać dość silnych szamponów, które z kolei wysuszają skalp. Od lat mam problem z łuszczeniem. Łupież pojawia się okresowo, natomiast widzę łuskę na skórze. Jak zaczynam się drapać, to wychodzą dość spore płaty. Skóra mnie nie swędzi, nie jest zaczerwieniona, żadnych konkretnych objawów dermatologicznych. Mam raczej wrażenie, że moja skóra jest po prostu...zaniedbana. Twarz przecież non stop traktuję różnymi nawilżaczami, a na skalp nic. Martwi mnie marna kondycja włosów (wypadanie, przerzedzenia, widoczna skóra głowy z tyłu :/) i fakt, że suplementacja czy toniki niespecjalnie dały efekt. Może jak ogarnę stan skalpu, to w końcu i włosy odżyją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak być :)
      Uczucie po peelingu skóry głowy jest porównywalne do tego, kiedy po długim niecnierobieniu zafundujesz twarzy ten sam zabieg. Ulga, lekkość i odświeżenie.
      Jeśli używasz odżywek do włosów, możesz spróbować nakładać je też na skórę głowy w celu odżywienia i nawilżenia. Tak samo z olejami.
      O tym, że drapanie jest be chyba nie muszę przypominać? ;)
      To właśnie stan skóry głowy w większości decyduje o tym, jak wyglądają włosy :)

      Usuń
    2. Mam 56 lat.w wieku 20-25 lat zmagalam się z łupieżem dopuki nie zastosowalam nafty kosmetycznej.po umyciu wlosow polewalam nia gkowe ,wcieralam i syszylam włosy .używałam tez l-102 i wodę brzozowa.robiłam to ok pół roku ,może krócej.łupieżu pozbylam się raz na zawsze i miałam piękne włosy.jedyny minus to zapach...ale coś za coś...

      Usuń
  14. Ja zmagam się z tym od jakiś 16 lat, niezliczone wizyty u dermatologów, płyny, macie, oleje, przetestował, chyba już wszystko co dostępne na rynku na LZS, łuszczycy i łupież, moje ostatnie odkrycie którego używam od jakiegoś roku lub więcej to ukraiński szampon przeciw łupieżowy który jest dostępny w sklepie internetowym ukraina shop. Nie mam pojęcia co on w sobie ma, użyłam go właściwie przypadkiem z nadziej ze to może on pomoże mi w moim wieloletnim problemie. Jest to szampon firmy biodar, w białym prostokątnym opakowaniu. Nie zamiar sls I silikonowe. To jest szampon który z działał cuda na mojej głowie, po 3 my ciach zauważyłam zmniejszenie się łusek i stropów o jakieś 70 procent. Po 5 my ciach wszystko jak rek objął. Ta firma ma jeszcze w swojej ofercie taki sam szampon przeciw wypadnie włosów oraz wzmacniający z czosnkiem. Ale po obu zaczynają mi się robić paskudne stropy. Dziękuję Bogu ze naprawa dziś mnie na ten produkt bo odmienił on moje życie. Jestem młodą kobietą i nie raz było mi wstyd z powodu mojej przypadłości. Koszt szamponu to 19 zł, radzę spróbować a nóż na kimś tez zdziała. PoDrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Droga Łojotokowa Głowo,

    Jak częśto stosujesz cerkogel? Albo inaczaj -> jak często można go bezpiecznie stosować wg, Ciebie? Mi seans "raz w tygodniu" stanowczo nie wystarcza, kiedy mam pogorszenie, najchętniej stosowałabym go przed każdym myciem. A jeśli tak, to myślisz, że po myciu trzeba byłoby zastosować jakąś maskę nawilżającą skórę głowy? Czy może sam szampon nawilżający wystarczy?

    Pozdrawiam,
    Gosia z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie, można go bezpiecznie stosować nawet przed każdym myciem. Chociaż wydaje mi się, że dobrze byłoby też dołączyć coś nawilżającego, czyli właśnie szampon albo maskę, to już musisz ocenić sama. U mnie maski stosowane po myciu się nie sprawdzają; na dłuższą metę powodują nagromadzenie się łuski.

      Usuń
  16. Hej, mogłabyś mi podpowiedzieć czy cerkogel 30 ma takie same działanie jak Zoxiderm? Nie znam się szczególnie na składach więc byłabym wdzięczna za pomoc.
    Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Cerkogel i Zoxiderm różnią się działaniem. Zoxiderm to emulsja, która działa jak bomba przeciwgrzybicza, "sprząta" ze skóry głowy wszystkie niepożądane mikroorganizmy. Cerkogel jedynie złuszcza nadmiar naskórka, łuskę.

      Usuń
  17. Czy ten szampon Biodar z Ukrainy zawiera olejek z drzewa herbacianego i dziegieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biotar zawiera dziegieć, biosiarkę i olej jałowcowy. Olejku z drzewa herbacianego nie zawiera.

      Usuń
    2. Olejek herbaciany mozna dokupic i wkroplic do szamponu samemu, a potem porzadnie (jakos) wymieszac albo dodawac dwie krople do porcji na dloni.

      Usuń
    3. Prawda, można :)
      Ja dodaję olejek eteryczny do porcji szamponu na dłoni, nie mam na tyle "wyczucia", żeby dodać odpowiednią ilość olejku do wielkiej butli szamponu :)
      Poza tym może być problem wymieszać dokładnie taki szampon jak Biotar - jest bardzo gęsty.

      Usuń
    4. czy to ten szampon z Octopirox?

      Usuń
  18. Cześć :) mam pytanie odnośnie Cerko Gel 30 zastanawiam się czy mogę go nałożyć na skórę głowy przed spaniem i zmyć dopiero rano ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Teoretycznie nie, bo producent zaleca trzymanie ok. 40 minut i zmycie, ale... sama tak robię i jeszcze nie zauważyłam skutków ubocznych. Wydaje mi się, że jak ten żel zaschnie, to już za bardzo nie wpływa na skórę, ale mogę się mylić.

      Usuń
  19. Dużo ostatnio słychać o wysokiej skuteczności serum oczyszczającym do skóry głowy Bionigree. U mnie też się sprawdziło, ale zastanawiam się nad składem. Serum Bionigree ma naturalny skład. A gdyby zmodyfikować skład (dodać czegoś do serum) lub użyć innego produktu, który miałby mocniejszą substancję np. SLS? Jakie jest Pani zdanie w tym temacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nic nie słyszałam na temat tego serum ;)
      Nie znam produktu, po składzie i opisie producenta wnioskuję, że to takie bardziej tłuste mydło jest. Domyślam się, że właśnie ta "tłustość" może komuś przeszkadzać, ale byłabym daleka od dodawania do jakiegokolwiek produktu dodatkowych, silnych, detergentów. Zamiast tego lepiej byłoby poszukać jakiejś fajnej mieszanki olejów i ją nakładać na skórę głowy (i włosy też, a co, niech też korzystają), a następnie zmyć jakimś sprawdzonym szamponem.
      Mycie włosów/skóry głowy mydłem, czyli czymś o dość wysokim pH powoduje, że pH skóry wzrasta do poziomów nieprzyjemnie wyższych niż fizjologiczne pH skóry. Wypadałoby więc to pH później jeszcze obniżyć, bo pozostawienie skóry samej sobie może spowodować zwiększenie przetłuszczania i różne nieprzyjemności estetyczne ze strony włosów.
      Jeśli chcesz, drogi Anonimowy komentatorze, eksperymentować z kosmetykami, to polecam zacząć od poczytania sobie o fizjologii skóry i ukręcenia swoich własnych, początkowo prostych, mieszanek. Przy okazji możesz poobserwować, jak Twoja skóra reaguje na poszczególne składniki i ich mieszanki. Nauka przez zabawę ;)
      PS. Dla mnie "naturalny skład" to nie jest ani zaleta, ani wada, to po prostu informacja producenta. A produceni lubią się chwalić ;)

      Usuń