piątek, 26 lutego 2016

Selsun Blue, szampon z siarczkiem selenu

Hej!

W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Wam nieco niepozorny i raczej nietypowy szampon, jakim jest Selsun Blue. Szampon występuje w dwóch wersjach: do włosów normalnych i do włosów tłustych. Ja, jak łatwo się domyślić, używałam wersji do włosów tłustych. O moich wrażeniach ze stosowania szamponu oraz o różnicy między dwiema wersjami opowiem Wam w dalszej części wpisu :)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Schauma Baby - szampon-żel dla dzieci

Cześć!

W dzisiejszym odcinku przedstawię Wam produkt, który przyczynił się do mojej twórczej niemocy. Bo co jeszcze można dodać do tego, co można przeczytać na opakowaniu tegoż kosmetyku? A jednak postanowiłam spróbować... :)



czwartek, 3 września 2015

O szamponie, który był zbyt delikatny... | Nawilżający szampon Allerco

Dziś kolejny wpis dotyczący szamponu z gatunku tych łagodniej myjących. Nastał niestety taki dzień, w którym szamponu Emolium było coraz mniej, a ja byłam coraz bardziej pewna, że kolejna butelka tegoż specyfiku to już nie będzie TO. Zaczęłam szperać w sieci w poszukiwaniu szamponu, który zbiera dobre opinie, nie ma silnych detergentów i nie kosztuje fortuny. Znalazłam szampon Allerco. Ba! znalazłam bardzo pochlebne opinie na jego temat nawet w komentarzach na moim blogu! I tu doskonale widać, że co głowa, to inna opinia... :)

środa, 19 sierpnia 2015

Nawilżający szampon Emolium - albo go kochasz, albo nienawidzisz

Dawno, dawno temu żyła sobie Głowa. Przez długi, długi czas zmagała się z przetłuszczaniem, szukała czegoś, co zahamuje gromadzenie się na niej sebum i nie pozwoli, żeby włosy tak szybko traciły świeżość. Głowa szukała szamponów, delikatnych nieobciążających odżywek, stosowała olejki eteryczne i oleje...

I nagle wyschła.

środa, 5 sierpnia 2015

Spóźniona włosowa aktualizacja: lipiec

Witajcie!

Ostatnie tygodnie nie sprzyjają mojej aktywności blogowej. Za to w strefie zawodowej i osobistej mam tych aktywności już trochę za dużo i potrzebuję oddechu. Jak dobrze, że już weekend! Wreszcie odpocznę po wakacjach!

W ciągu ostatnich miesięcy udało mi się wypracować odpowiednią pielęgnację, dzięki której moje włosy i skóra głowy wyglądały dobrze, a ja nie musiałam poświęcać im zbyt dużo czasu. Sporadycznie nakładałam na nie treściwe maski czy oleje, niekiedy przypominałam sobie o indyjskich ziołach w szafce i eksperymentowałam, ale najczęściej schemat był prosty: mycie - odżywka b/s - serum na końcówki. Nie rozczesywałam włosów na mokro, ale podsuszałam je chłodnym nawiewem. Aż w końcu moi faworyci ode mnie odeszli (szampon Flos-Lek, maska NaturVital), udało mi się wtopić prawie 30zł na szampon, który był wręcz zbyt delikatny dla mojej skóry głowy, gdzieś po drodze wykończyłam też oliwkę Salicylol...