środa, 31 lipca 2013

Domowe Recepty, gliniana maska do włosów

Dziś wpis o tym, co włosomaniaczki lubią najbardziej, czyli o masce do włosów. I to o nie byle jakiej masce - bohaterką dzisiejszej notki jest maska gliniana Domowe Recepty, z białą glinką i ekstraktem z ryżowych otrąb, przeznaczona do włosów tłustych. Otrzymałam ją w ramach współpracy ze sklepem Bioarp.pl i testowałam przez cały czerwiec.


niedziela, 28 lipca 2013

Nietypowe pamiątki z wakacji ;)

Kto dziś zaglądał na bloga, mógł zauważyć, że coś się zmieniło. Przede wszystkim zmieniło się to, że wróciłam do domu z długich wakacji i z tej okazji blog zyskał nowe tło. Wodne, bo wodę uwielbiam :)
Po drugie - a stwierdzenie tego wymaga nie lada spostrzegawczości - pojawiła się nowa notka. Niesamowite, prawda? ;)

Chciałabym się Wam pochwalić, co ciekawego przywiozłam sobie z dalekich, śląsko-małopolskich wojaży ;)

czwartek, 11 lipca 2013

Mydło toaletowe z ekstraktem uczepu trójlistnego

Nadejszła chwila, aby podzielić się z Wami wrażeniami po ponad dwóch miesiącach testowania produktów dostępnych w sklepie Bioarp.pl, a które trafiły do mnie w związku z moją współpracą z tym sklepem. Na pierwszy ogień trafia mydełko z ekstraktem z uczepu trójlistnego.


wtorek, 25 czerwca 2013

Uczulenie... :/

Od maleńkości mam problemy z detergentami. Mama śmieje się ze mnie, że jestem tania w utrzymaniu, bo wystarczy proszek droższy od Dosi i mogę straszyć niegrzeczne dzieci. Nawet Dosia w wyższym stężeniu potrafi mi zrobić masakrę ze skóry.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Otwarta dyskusja: Wasze sposoby na walkę z ŁZS!

Niniejszym postem otwieram dyskusję o Waszych sposobach na radzenie sobie z ŁZS i wszystkimi objawami mu towarzyszącymi od swędzenia przez zaczerwienioną skórę i zapaszek po łuskę. Piszecie do mnie sporo maili z prośbą o poradę, niestety nie zawsze jestem w stanie coś polecić. Teraz szansa uzyskania dobrej porady jest wyższa - bowiem to Wy będziecie doradcami, nie tylko ja :)

sobota, 22 czerwca 2013

Szampon HiPP - nie tylko dla dzieci :)

Dawno, dawno temu opowiadałam Wam o szamponie Babydream. Co wnikliwsi czytelnicy pewnie się domyślili, że z Babydreamu zrezygnowałam głównie dlatego, że po jakimś czasie jego zapach zaczął mnie męczyć i miałam problemy z rozpoznaniem, czy to grzybki ucztują, czy też może moja czysta główka tak pachnie. Postanowiłam wypróbować jego konkurenta z półki kosmetyków dzieckowych w Rossmannie - szampon HiPP :)