czwartek, 24 lipca 2014

Późna włosowa aktualizacja lipcowa

Dzisiaj przed Państwem nieco spóźniona, ale za to całkiem atrakcyjna włosowa aktualizacja lipcowa. W roli głównej wystąpią rzecz jasna moje włosiska. Włosiska oswoiły się już ze śląskim klimatem i śląską wodą w akademiku, zajadają się nową odżywką b/s, którą dorwałam dopiero po przeprowadzce (a wcześniej mimo dokładnego przeszukiwania drogerii i aptek nie udało mi się jej znaleźć) i wyglądają na całkiem zadowolone z życia.

Końcówki podcinałam w maju, a włosiska rosną sobie dalej. Kiedy ostatnio byłam w domu, usłyszałam, że włosie sporo urosło w ciągu ostatniego miesiąca. No i rzeczywiście - włosiska sięgają teraz do wcięcia w talii! Zastanawiam się, czy pozostać przy takiej długości, czy może zapuszczać dalej...

Moja pielęgnacja obecnie opiera się na:
  • złuszczaniu (Cerkogel 30),
  • regularnych peelingach cukrowych,
  • szamponach:
    • neutralny szampon Natura Siberica -KLIK-,
    • szampon Olsson -KLIK-,
    • szampon Biotar -KLIK-,
    • szampon nawilżający Emolium,
    • i nowy-stary niebieski szampon Pharmaceris H-Purin przeciwko tłustemu łupieżowi -KLIK-
  • i odżywkach:
    • d/s Olsson
    • b/s Farmona Herbal Care, odżywka lniana.
  • końcówki zabezpieczam jedwabiem GreenPharmacy.
Szampon Natura Siberica i Olsson oraz odżywka Olsson powoli się już kończą, dlatego uzupełniłam zapasy o nowy, znany mi szampon Pharmaceris i nieznaną, ale z ciekawym składem odżywkę lnianą Farmony. Planuję odstawić na dłuższą chwilę szampon Biotar i myć głowę Pharmacerisem, na zmianę z Emolium. Chociaż podejrzewam, że jeszcze jakiś szampon z tych delikatniejszych będę musiała dokupić. W mojej pielęgnacji brakuje mi bardzo maski głęboko odżywiającej, najlepiej z proteinami i emolientami i ograniczającą wypadanie włosów. Tylko gdzie takiej szukać...?
Przydałoby się też powrócić do olejowania. Tylko znów - czym?

Skóra głowy póki co nie sprawia większych problemów. Występuje minimalna łuska, ale peelingi i szampony dobrze sobie z nią radzą. Włosy myję co drugi, czasem nawet co trzeci dzień. Nie sięgam już po maści przeciwgrzybicze, co bardzo mnie cieszy. Przeprowadzam też eksperyment o wpływie pewnego czynnika na skórę głowy - jak już się upewnię co i jak, to oczywiście dam znać ;)

Na koniec oczywiście się pochwalę ;)
... i jeszcze raz - to drugie zdjęcie, mimo że rozmazane też mi się bardzo podoba ;)
W tle widać moją półkę, na której stoją wszystkie moje kosmetyki, termos i na której zawieszony jest mój ulubiony kapelusz :)

Jak się mają Wasze włosiska w lipcu? :)
Znacie może jakąś cudowną maskę do włosów, z witaminami, proteinami i emolientami, która mogłaby moim włosom przypaść do gustu? :)

Inne włosowe aktualizacje dostępne TUTAJ :)

20 komentarzy:

  1. zdjęcia włosów jak z reklamy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, gęste włosy, widać że bardzo zadbane,
    peelingu cukrowego jeszcze nie robiłam na głowie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne i gęste :) Podoba mi się ciecie. Na szczęście nie widać po włosach, że jest problem ze skórą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się napatrzeć na to, jak zdrowo wyglądają Twoje włosy. :) Wychodzi na to, że mam teraz większy problem z łojotokiem od Ciebie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muahaha ^^
      Trzy lata walki i wreszcie mam względny spokój :)
      Oby utrzymało się jak najdłużej.
      A Tobie życzę, żebyś się jak najszybciej uporała ze swoim problemem :)

      Usuń
  5. Jakie gęste. Moje wyglądają tak marnie i ciągle wypadają. Myję co drugi dzień. W dniu mycia wypada mi minimum 200 włosów, ale pewnie jest to z 250. W dniu nie mycia 100-120. Czy to bardzo dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę Cię straszyć, ale to raczej sporo :/
      Ja swoich po myciu wyciągam około 80, w dzień kiedy nie myję włosów, to do 30 gdzieś. Teraz wypada mi więcej i marudzę...

      Usuń
  6. A na moje jakoś cerkogel 30 przestał działać i jeszcze chyba łzs przeniósł mi się na brwi... co za koszmar. Zazdroszczę uporania się z problemem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to niedobrze :(
      Możesz poszukać czegoś złuszczającego na bazie kwasu salicylowego :)

      Usuń
  7. Piękne włosy! Czy to Twój naturalny kolor? Też studiuję w Gliwicach :) można wiedzieć co studiujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny, jak najbardziej :)
      Dopiero szykuję się na doktorat :)

      Usuń
  8. Włoski są śliczne. Tylko podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie kupujesz kwas salicylowy? Pozdrawiam, Adrianna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronach ZróbSobieKrem albo e-naturalne :)

      Usuń